Rozdział 7!!
mamy rozdział 7 proszę was komętujcię proszę
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Rano wstałam o 8:50
poszłam ubrałam się w to
tylko teniskówki) bez torby
zrobiłam warkocza i zeszłam na dół
weszłam do kuchni i postanowiłam ich trochę podenerwować
dzieńńńńń dobryyyyyyyyy-powiedziałam wesoło
Alex siadaj i jedz
dobrzeeeeeeee, jak sięęęęęęęęęęęe spałoooooooooooooo-powedziałam
Alex,nie denerwuj nas siadaj jedz-powiedział Zayn
no dobrzeeeeee-powiedziałam
Alex-wydarli się
no cooooo-
Alex zamknij się i siadaj jedz-powiedział braciszek
bo??-spytałam
bo gówno siadaj jedz
spierdalaj-powiedziałam
słucham,jak ty się wyrażasz do mnie
normalnie spierdalaj-odpyskowałam mu
nie denerwuj mnie gówniarzu i nie pyskuj siadaj jedz-
a kim jesteś,żeby mi mówić co mam robić-powiedziałam mu
twoim bratem-powiedział
znalazł się brat od siedmiu boleści-prychnęłam i wybiegłam z domu
po godzinie byłam w salonie fryzjerskim
zrobiłam sobie takie włosy
(UWAGA! BOHATERKA MA DŁUŻSZE WŁOSY NIŻ W BOHATERACH!! MA DŁUŻSZE WŁOSY NIŻ NA POWYŻSZYM ZDJĘCIU
POSZŁAM COŚ ZJEŚĆ A NASTĘPNIE POSZŁAM DO DOMU DOMU BO BYŁA 16:30
Weszłam do domu i przeszłam szybko do pokoju zamknęłam drzwi
Alex otwieraj drzwi-krzyknął Lou
Nie-powiedziałam mu
dodałam na TT opis nowe życie,nowa fryzura blue hair
Louis musisz to zobaczyć-powiedział Harry
zabije ją Alex otwieraj..-krzyknął pasiasty
nie-powiedziałam
Masz w tej chwili otworzyć-ryknął
musi to na rusi a teraz spadaj-odpyskowałam mu
wywarze te drzwi-powiedział nieźle wkurzony
zaczęłam się śmiać że spadłam z łózka,i walnęłam się o półkę i strąciłam lampkę nocną
hahahah że hahaahah ty haahhaah wyważysz hahaha te hahaah drzwijhahahah -mówiłam pomiędzy napadami śmiechu
niewierzysz -spytał
i wyważył drzwi
pojebało cię powiedziałam poważnieją
usiadł na łóżku
dlaczego je przefarbowałaś-spytał spokojnym tonem
a co ty mój ojciec jesteś-prychnełam
Alex,powiedz-poprosił
ojejku bo mi się podobają takie włosy-powiedziałam
no mi się podoba ale ciekawie jak to powiesz mamie-powiedział rozbawiony
za godzinę jest seans filmowy przyjdziesz ??-spytał
dobra-powiedziałam
zadzwoniłam do rodziców na skajpaju xD i spotkamy się w parku jutro o 10:00
trzeba wymyślić plan jak by tu przekonać chłopców by zostać w domu
zeszłąm na dół i oglądalśmy titanica
pod koniec filmu Harreh się rozpłakał a Lousi go przytulał
i wy się nazywacie chłopakami-powiedziałam za co zostałam spiorunowana wzrokiem przez brata
on jest wrażliwy-powiedział Louis
tsa chyba okres ma -powiedziałam
na co reszta chłopców się zaśmiała prócz tych dwóch
wcale,że nie-powiedział Harry
tak to udowodnij-powiedziałam wstając
niby jak-powiedział pudel
tego nie można udowodnić-dodał
normalnie,mogłeś powiedzieć,że nie masz bo chłopakiem jesteś tego się nie udowadnia to się wie -powiedziałam
reszta chłopców się zaśmiała
dobranoc rzuciłam
dobranoc-powiedzieli chórem
przebrałam się w pidżamę i poszłam spać...
PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY KOMĘTUJCIE
2 komentarze:
Pisaj dalej ploseeeeeee <3
Boże dziękuje Ci kochana za komentarz ja aż się popłakałam naprawdę Dziękuje :* <3
Zapraszam na moje inne blogi
www.one-direction-moje-opowiadanie69.blogspot.com
www.opowiadanie-brutalne-o-1d.blogspot.com
Jeżeli chcesz być informowana o rozdziałach pofaj TT lub aska ;) :* <3
Prześlij komentarz